Kiedy brakuje słów…
Po stracie bliskiej osoby świat na jakiś czas milknie. Otaczający nas ludzie chcą pocieszać, ale nie do końca wiedzą, jak to robić. Często ich słowa nie pasują, są nieadekwatne, nie na miejscu, nie koją bólu i nie pomagają w jego przeżyciu.
Pisanie daje możliwość zaistnienia słowom, które mają dla cierpiącej po stracie osoby największą wartość. List pozwala nazwać nienazwane, wydobyć słowa, które nie zdążyły wybrzmieć. To szansa na powiedzenie: przepraszam, dziękuję, kocham… List do zmarłego to nie jest list do przeszłości. To przecież rozmowa z kimś, kto wciąż żyje w nas. To pogłębienie żywej relacji z osobą, która fizycznie odeszła… W Centrum eMOCja mówimy: „śmierć nie kończy relacji, ale ją zmienia”. List pomaga nauczyć się tej nowej formy komunikacji z ukochaną osobą
Dlaczego pisanie pomaga?
Psychologia mówi o tzw. narracyjnej terapii żałoby. To proces, w którym nadajemy znaczenie temu, co się wydarzyło, przez opowieść. Kiedy piszemy, porządkujemy myśli, emocje, wspomnienia i z chaosu – powstaje historia, nasza historia.
Badania pokazują, że pisanie o emocjach:
- Pomaga obniżyć poziom napięcia i stresu
- poprawia jakość snu
- reguluje tętno i oddech
- w dłuższej perspektywie przyja akceptacji straty
Pisząc, uczysz się mówić o tym, co boli. To bardzo cenna lekcja.
Jak napisać swój list?
Nie ma jednego sposobu. Każdy list jest inny tak, jak każda żałoba indywidualna. Mamy jednak kilka wskazówek:
1. Znajdź bezpieczne miejsce. Takie, gdzie możesz być sam/sama. Gdzie nie musisz udawać, że wszystko jest w porządku. Zaparz ulubioną herbatę, zapal świeczkę – zadbaj o nastrój.
2. Nie cenzuruj się. Piszesz tylko dla siebie i nadawcy. Możesz pisać o wszystkim – o złości, o winie, o żalu. Wszystko, co czujesz ma prawo istnieć.
3. Zacznij prosto.
„Kochany…”, „Tęsknię…”, „Nie rozumiem, dlaczego…” „Chciałbym Ci powiedzieć, że…”
Nie musisz pisać długo. Czasem wystarczy jedno, dwa zdania, które otworzą lawinę emocji.
4. Pisz tak, jakby on/ona słuchał(a). To Twoja rozmowa. Możesz zadawać pytania, opowiadać, co się dzieje, mówić, co boli.
5. Zakończ, kiedy poczujesz spokój. Czasem po kilku minutach. Czasem po kilku stronach. To nie egzamin. To spotkanie.
Skrzynka na listy do nieba
W Centrum eMOCja wiemy, jak wielką MOC ma pisanie. Dlatego w 2022 roku, z potrzeby serc i doświadczeń naszych psychologów, powstała Skrzynka na Listy do Nieba – jedyna taka w Polsce. Zawieszona przy głównych drzwiach do Centrum, stała się miejscem, gdzie można zostawić swój list, pożegnanie, pytanie, wdzięczność. Listy, z należytym szacunkiem i poufnością, są przechowywane w archiwum Centrum i wierzymy, że zawsze trafiają do adresata…
Dla wielu osób to gest, który przynosi ulgę, symboliczne „oddanie” bólu, którego nie da się wypowiedzieć na głos. Czasem to pierwszy krok do rozmowy… z samym sobą, bliskimi lub ze specjalistą.
Kiedy list staje się pomostem
Pisanie listów w żałobie bywa początkiem uzdrawiania relacji. Można w nim powiedzieć to, czego nie zdążyło się powiedzieć: „przepraszam”, „kocham”, „dziękuję”, „żegnaj”. Czasem to jedyna droga, by uwolnić serce od ciężaru niewypowiedzianych słów.
Pisanie nie cofa śmierci, ale pomaga odzyskać siebie
Żałoba nie ma końcowej daty. Nie ma dnia, w którym „powinno już być lepiej”. Ale są dni, w których można odetchnąć od bólu. I bardzo często te dni zaczynają się od słów zapisanych na kartce.
Więc jeśli dziś bardzo boli, jeśli tęsknisz – usiądź i weź kartkę papieru.
Napisz list.
Nie po to, żeby zapomnieć.
Tylko po to, żeby jeszcze raz być blisko.