Holistyczne Centrum

Wsparcia po Stracie

Wsparcia po Stracie

Zadzwoń do nas – jesteśmy po to by pomóc

Objawy i etapy żałoby.
Wszystko dzieje się trochę jak we śnie… Jakby niewidzialna ręka zaprowadziła Cię na peron, wręczyła olbrzymich rozmiarów walizkę i kazała Ci wsiąść do obcego Tobie pociągu, który wjeżdża w ciemny tunel… Ta niewidzialna ręka to śmierć, która przed chwilą chwyciła za dłoń i zabrała ze sobą Twoją bliską osobę. Walizka zdaje się być z gumy i niewyobrażalnie rosnąć. Boisz się ją otworzyć i zajrzeć do niej - bo cóż tam może być?

Czy żałoba jest podróżą?

Tymczasem to, co mieści Twoja walizka to Twoje uczucia i emocje, które w tym wyjątkowym czasie pęcznieją, stają się ciężkie i prawie nie do udźwignięcia. Pociąg możemy przyrównać do czasu i procesu – czas, który płynie – czasem zwalnia, czasem galopuje; i proces – coś, co trwa i zmienia się. I tak, jak w podróży, do pociągu wsiadają inny pasażerowie, towarzyszą Ci, wysiadają, tak i w życiu podczas przeżywania żałoby spotykasz osoby, które są przy Tobie dłużej lub krócej… Tunel – ciemny, długi, niepewny – tak, jak i sama żałoba. Dokąd prowadzi? Z kim w tę podróż wyruszyć?

PERON

Na peronie stacji „STRATA” stajesz przyprowadzony przez śmierć. Mogła ona już zawitać do Twojego bliskiego, ale mogła także pojawić się jako myśl, że niebawem swoją bliską osobę utracisz. Ten moment jest niezwykle trudny. W Twoich rękach pojawi się ciężka walizka, która za chwilę wypełni się po brzegi Twoimi uczuciami – początkowo to, co prawdopodobnie czujesz to szok, niedowierzanie, zaskoczenie, lęk, strach, niepewność, bezradność. Mogą one Cię zalać, mogą pojawiać się falami, mogą nieść poczucie przytłoczenia. Twoja walizka może stawać się cięższa, nieporęczna… W jej uniesieniu nie musisz być sam – możesz skorzystać ze wsparcia bliskich, przyjaciół lub profesjonalistów. W Holistycznym Centrum Wsparcia po Stracie czekamy na Ciebie już od początku Twojej drogi – podróży w którą właśnie wyruszasz. Oto na stacji „STRATA” czego na Ciebie

POCIĄG

Nieznany, może budzić lęk. Wchodzisz do niego niepewnie. Nie masz wyjścia – on przyjechał tu dla Ciebie. Czeka Cię długa podróż. Nie ma na nią planu, jest trochę podróżą w nieznane. Razem z Tobą podróżuje Twoja walizka. Czy masz ochotę ją otworzyć? To, co w niej zastaniesz, to prawdopodobnie duży bałagan – wszystkie uczucia są tu pomieszane. Możesz próbować zamknąć ją czym prędzej, jadnak nie spowoduje to, że bałagan się uporządkuje lub zniknie. By Twoja emocjonalna walizka stała się lżejsza i mniejsza wymaga przejrzenia wszystkich uczuć i ułożenia ich w odpowiednie kieszonki oraz miejsca. Jak tego dokonać w obliczu ogromu nieładu, i świadomości, że oto za chwilę wjeżdżasz w długi, ciemny

TUNEL

jakim jest żałoba. Żałoba jest procesem – rozciągniętym w czasie, z wyjątkowym dla siebie przebiegiem. Tak, jak tunel – czasem prowadzi prosto, czasem spotkasz zakręty. Trudno w nim o światło. Masz świadomość mijającego czasu i drogi, jednak dzieje się to jakby poza Tobą. Twój tunel żałoby i pociąg, którym podróżujesz, to czas i miejsce na porządkowanie emocjonalnej walizki. Czasami warto zaprosić do tego kogoś, kto pomoże Ci ponazywać uczucia, które w Twojej walizce się gnieżdżą tak, byś mógł je świadomie położyć w odpowiednim dla nich miejscu. Spójrz, posłuchaj, dotknij – to złość, to niezgoda, to poczucie żalu, a tu jest poczucie winy. Na dnie rozlał się smutek, dołączyła do niego tęsknota… Gdy jesteś zajęty swoją walizką, Twoja uwaga na otaczający Cię świat znacznie się zmniejsza. Umyka Ci to, co dzieje się wokół, Twoja pamięć zaczyna zawodzić. Bo całym sobą jesteś w walizce i całe Twoje moce są dedykowane porządkowaniu uczuć. Czas mija. Czasami to dużo czasu. Twój pociąg mknie. Z za zakrętu zaczynają wyłaniać się jasne punkty… Twój tunel się kończy. Przed Tobą Twoja stacja

„DALSZE ŻYCIE”

Za moment opuścisz pociąg. Weźmiesz swoją walizkę, która dzięki porządkom w uczuciach przybrała wymiary lekkiego bagażu podręcznego. Czujesz, że jest lżej. Pociąg podjeżdża do stacji „DALSZE ŻYCIE” bez fizycznej obecności Twojej bliskiej osoby. Za to z wiedzą o tym, jak pielęgnować tę nową relację, która teraz Was łączy. Czy to będzie Twoja stacja docelowa? A może jedynie przesiadka w podróży przez życie?

Z PERSPEKTYWY PSYCHOLOGA

Utrata bliskiej osoby jest czymś, co z dużym prawdopodobieństwem dotknie każdego z nas. Oznacza to, że doświadczymy przeżywania żałoby. Jak to się dzieje, że coś, co jest prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, jest jednocześnie czymś, czego tak bardzo boimy się poruszyć i tak silnym tematem tabu? Czymś, o czym nikt nigdy nas nie uczy, a rodzice obawiają się rozmawiać ze swoimi dziećmi? Wokół tematów tabu narastają zazwyczaj mity i fałszywe przekonania. Nie inaczej jest z czasem przeżywania straty – żałobą.

Wiele lat temu, jedna z czołowych badaczek funkcjonowania ludzi w obliczu choroby i straty – Elisabeth Kubler – Ross, zaproponowała podejście mówiące o etapowości przystosowywania się do straty. Mówiła ona o szoku, zaprzeczaniu, targowaniu się, złości, poczuciu winy, depresji i akceptacji. Podejście to zawiera wiele prawdy, ale dziś wiemy już, że założenie o stopniowym przechodzeniu przez te etapy, jak po schodach, jest założeniem błędnym. Bliższe zdaje się być twierdzenie Kenneth’a Doki, że żałoba jest podróżą – procesem zmiennym w czasie. Osobiście lubię łączyć oba te podejścia. O przechodzeniu przez żałobę faktycznie myślę jak o podróży, która może być samotną wędrówką, jak i podróżą z przewodnikiem lub towarzyszem – także profesjonalistą, psychologiem specjalizującym się w pracy ze stratą, który pokaże mapę szlaku i poda rękę w momentach strachu, niepokoju. Jednocześnie szlak żałoby prowadzi przez doświadczanie wszystkich tych uczuć, o których mówiła Kubler – Ross, lecz nie w wyszczególnionej kolejności, a całkowitej dowolności. Bo choć żałoba jest zjawiskiem uniwersalnym, podobnym u wielu z nas, to jednocześnie jest wyjątkowa i indywidualna – tak, jak wyjątkowa i indywidualna była relacja łącząca nas z naszym bliskim zmarłym.

Żałoba nie jest też czymś, co kończy się „akceptacją”, rozumianą zwłaszcza w języku polskim jako zgodą, świadomą zgodą na odejście. Co raz bardziej popularne staje się założenie, że żałoba nie musi „być zamknięta”, co oznacza, że zupełnie naturalnym jest fakt, iż nawet wiele lat po stracie, masz prawo wzruszyć się na wspomnienie swojej zmarłej bliskiej osoby, zatęsknić, wspominać z nostalgią. Celem „przeżycia żałoby” jest bowiem nauczenie się życia bez mojego bliskiego w taki sposób, aby te silne uczucia związane z utratą nie dominowały, a miały swoje własne miejsce w nas.

Przeżywanie straty to jednak nie tylko uczucia i emocje. Żałoba to stan obejmujący każdy aspekt naszego funkcjonowania – sferę poznawczą (jak zaburzenia pamięci, koncentracji uwagi), zachowania (większa impulsywność, płaczliwość, wyobcowanie), duchową (kryzys lub wzrost przekonań, wartości, wiary).

Być może zadajesz sobie pytanie jak długo to wszystko trwa? Wciąż pokutuje przekonanie, że żałoba trwa rok. I faktycznie, pierwszy rok po stracie jest wyjątkowy, ponieważ wszystko zadziewa się po raz pierwszy. Nie mniej jednak, nie oznacza to, że po roku zamkną się drzwi i będzie jak dawniej. Twoja żałoba jest Twoja – niepowtarzalna. I ma prawo trwać tyle, ile potrzebujesz.

Po co jest nam dana żałoba?

Można byłoby się zastanawiać po co nam tak trudne doświadczenie. Jednakże, czy można przejść obojętnie wobec starty kogoś, kto jest dla nas ważny? Czy tak istotna relacja nie ma prawa być opłakana? Czas żałoby to czas dla tych, którzy zostają. By opłakać to, co utracone, czego już niego nie będzie, co nie zostanie doświadczone kolejny raz. To czas łez nad sobą i swoim bólem. Nad utraconymi marzeniami i wspólnymi planami. Czas na odnalezienie pustki w sobie, będącej już zawsze śladem po tej ważnej osobie, którą utraciliśmy. Jednocześnie jest to czas, w którym trochę pod ochroną, uczymy się innego życia – życia bez fizycznej obecności naszej bliskiej osoby. Za to z nowej jakości relacją. Bo choć umiera ciało, więź pozostaje.

Żałoba niewątpliwie jest podróżą. Podróżą prowadzącą do zmiany. Podróżą, w której nikt nie musi być sam.

mgr Magdalena Mikulska

zdjęcie: pixabay.com

Więcej
artykułów

Holistyczne Centrum Wsparcia po Stracie eMOCja

Hospicjum Pomorze Dzieciom

Hospicjum Tulipani

Konto: 33 1090 1098 0000 0001 2428 2268
Przelewy zagraniczne: BIC /SWIFT/ – WBKPPLPP
IBAN: PL33109010980000000124282268

Bądźmy w kontakcie

eMOCja

Bądźmy w kontakcie

Holistyczne Centrum Wsparcia po Stracie to miejsce, do którego można zgłosić się nie tylko po pomoc, ale i po-MOC – na ten trudny czas. Przyjść z różnymi eMOCjami, a wyjść z MOCą.

Menu

Newsletter

Zapisz się na nasz newsletter